Wdzięczny Papieżowi Franciszkowi za decyzję o beatyfikacji polskiej Rodziny Ulmów pierwszej w historii Kościoła (rodzice i siedmioro dzieci, w tym jedno nienarodzone) zachęcam wszystkich, by odwiedzili wieś Markowa na Podkarpaciu. Bo tu, w trakcie II wojny światowej, wiele rodzin spieszyło z pomocą osobom o żydowskim pochodzeniu pomimo tego, że wszystkim groziła za to śmierć ze strony niemieckich okupantów. Tam można zapoznać się z historią Rodziny Ulmów. Będzie nam łatwiej zrozumieć, że Oni pomagali pomimo świadomości ryzyka, jakie podejmują. Dlatego, pomimo tego wszystkiego co ich otaczało, starali się żyć normalnie, uczyć i wychowywać dzieci. Poznamy Józefa Ulmę, na tamte czasy i swoje wykształcenie znakomitego fotografa, rolnika, pszczelarza, działacza społecznego; Jego Żonę Wiktorię noszącą pod sercem kolejne dziecko, dobrą i troskliwą Matkę; ich dzieci ciekawe świata, otwarte na pomoc potrzebującym, niespodziewające się zbliżającej tragedii i kresu swojego życia. Dzieci, któ