Czy ja, które dziś zarywa noc, i ja, które nazajutrz musi wstać skoro świt, to jedna i ta sama osoba? Czy myśląc o swoim przyszłym ja, możemy skuteczniej działać na jego korzyść?
Ta książka uczy, jak realizować marzenia, zamiast biernie i nierealistycznie marzyć, i jak wykorzystywać twórczą wyobraźnię w rozwoju osobowości.
Z recenzji prof. dr hab. Piotra K. Olesia
Obiegowa mądrość głosi, że przez całe życie jesteśmy jedną i tą samą jaźnią. Koniec końców zachowujemy własne imiona, wspomnienia oraz większość upodobań i antypatii. Rzecz jasna, nasze komórki podlegają wymianie, mody, jakim ulegamy, domagają się aktualizacji, nasze przyjaźnie się zmieniają, twarze starzeją, ale my wciąż „jesteśmy, kim jesteśmy”. Z badań autora wynika jednak inny wniosek: rdzenia naszej osoby nie tworzy jakieś centralne ja – jesteśmy raczej zbiorem oddzielnych, odrębnych jaźni. „Ty” to tak naprawdę „wy”.
Mamy nasze nocne ja, które do późna przesiaduje przed telewizorem