KOT BABY JAGI Nie ma tu żadnej bajki
nie ma w tym żadnej blagi:
przyplątał się raz do mnie
stary kot Baby Jagi. Usiadł mi na ramieniu
i szepnął głosem słodkim
żeby nie wierzyć w Jagę
bo to są zwykłe plotki. Ktoś dodał różne treści
wzięte z głowy lub z dachu
i starał się w nich zmieścić
możliwie dużo strachu. Więc cała ta historia
sprostowania wymaga:
to była Babcia Jadzia,
nie żadna Baba Jaga.