To juz regula: Reacher wysiada z autobusu - Lee Child laduje na liscie bestsellerow. Wysiadl na postoju, zeby rozprostowac kosci, i na wystawie lombardu zobaczyl znajomo wygladajacy sygnet. Takie nosili kadeci West Point, kiedy tam studiowal. Ten, sadzac po wielkosci, nalezal do kadetki.
Jak to sie stalo, ze trafil do lombardu w jakiejs dziurze$2127 Chec odkrycia tej historii to wystarczajacy powod, by nie wsiadac z powrotem do autobusu. A jest jeszcze inny: informacje o sygnecie musi wyciagac tak, ze pytane osoby pozaluja, ze kiedykolwiek go spotkaly. Co tym bardziej podsyca determinacje Reachera. Pozna historie wlascicielki sygnetu, nawet jesli bedzie musial stanac sam przeciwko bandzie harleyowcow, spacyfikowac miejscowego mafiosa, sprzymierzyc sie z dziwnym czlowieczkiem w garniturze i przemierzac dzikie pustkowia Wyoming.
Kawal miesistej, mocnej, energetycznej prozy, ktora lapie czytelnika za kolnierz i nie puszcza, dopoki nie dotrzemy do ostatniej strony. Wojciech Chmielarz Lee Child jest jak Jack Reacher. Nie do podrobienia i nie do pokonania.