Fantazje o koncu swiata towarzysza nam od samego poczatku. ,,Skonczone, skonczylo sie, konczy sie juz, to chyba sie juz konczy", powtarzamy bez przerwy za bohaterami Becketta. Ale skad w nas wlasciwie ta nieustajaca potrzeba, zeby likwidowac swiat$753
Maciej Jakubowiak wyrusza do zrodel wspolczesnej wyobrazni i przedziera sie przez gaszcz powiesci, filmow, seriali, gier komputerowych, memow, doniesien medialnych i scen z zycia codziennego, po drodze mijajac scenariusze katastrofy klimatycznej, fobie technologiczne, leki demograficzne i obrazy wojny. A wszystko po to, by zbadac nature tej dziwnej potrzeby konczenia ze wszystkim. Rzeczywistosc miesza sie tu ze zmysleniem, nieskrepowana erudycja z osobistymi koncami swiata, fikcyjni politycy komentuja dzialania istniejacych prezydentow, a pewien mezczyzna spaceruje w towarzystwie psow i czarnych mysli o przyszlosci.
Ostatni ludzie to wnikliwe kompendium apokaliptycznej wiedzy i wiwisekcja poetyki katastrofy. Na szczescie opowiesc o koncu dopoty pozostaje nieprawdziwa, dopoki mozna ja sobie opowiadac.