Im dalej od 1989 r. , tym bardziej zróżnicowany, ale też nieprawdziwy jest przekaz o 45 latach PRL-u. W oficjalnie prezentowanym chaosie informacyjnym dominuje wyciąganie absurdów oraz negatywnych zjawisk, jakie niewątpliwie miały miejsce w tamtym okresie. W przekazie, jaki jest widoczny w dyskusjach na Facebooku oraz wśród zwyczajnych ludzi, pamiętających tamten czas, wyłania się obraz odmienny. Są tu elementy pozytywnych wspomnień, a nawet nostalgii.
To czas, który ludzie wspominają jako spokojny, bezpieczny, a nawet pogodny, mimo zauważania wielu niedogodności. Im dalej od 1989 r. , tym mniej świadków, a więcej pseudoznawców. Elementem PRL-u była także prokuratura. Zawsze cieszyła się ona nienajlepszą sławą wśród zwyczajnych ludzi, stroniących od tej instytucji.
A jak naprawdę wyglądała prokuratura szczebla powiatowego w PRL-u przełomu lat 70. i 80. ? Jak widzieli jej funkcjonowanie ludzie w niej pracujący, którzy boją się współcześnie przyznać, że ich noga w ogóle stanęła w progach tej instytucji? Jak wyglądał stan wojenny z perspektywy młodego człowieka, robiącego „karierę” w prokuraturze? O tym i o wielu jeszcze innych ciekawych faktach jest w tej oddawanej w ręce czytelnika książce. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.