Jeden z żołnierzy, który wyleciał w powietrze na minie, ale przeżył, tyle że bez nóg, poprosił kolegów o spirytus, bo było mu zimno w. . . nogi. Podano mu kubek. Wypił. Podano następny, chciałoby się rzec, na drugą nóżkę', wypił. I tak zasnął na wieki z uśmiechem na ustach. W żadnej armii świata.
. .